Dlaczego nie mogę schudnać

Nadmierne kilogramy to najczęściej efekt wieloletnich błędów żywieniowych. To skutek wyboru kiełbasek na śniadanie i pilota do TV zamiast wieczornego treningu. To wypadkowa wielu ciasteczek i torcików u cioci. Nie oczekuj więc, że efekty przyjdą w dwa tygodnie. Wiesz dlaczego nie możesz trwale zmienić sylwetki? Bo nadal traktujesz dietę i trening jak zryw, jak postanowienie lub jak chwilowe hobby. Nadal jest to dla Ciebie odstępstwo od normy, a Twój wzrok tęsknie omiata półkę ze słodyczami.

16389368_10208406258941706_1914707009_o

Żeby coś trwale zmienić, musisz pozbyć sie szkodliwych nawyków i w ich miejsce wytworzyć nowe. Jeśli postanowiłabym sobie, że będę kłuć się w palec codziennie, to pewnie zrobiłabym to kilka razy, a później znalazłabym milion wymówek, żeby tego jednak nie robić. Kłucie w palec jest nieprzyjemne i tak samo trakujesz dietę- jako wyższą konieczność. Wiesz kiedy w końcu uda Ci się schudnąć? Jak wyzwolisz się spod własnej presji, że coś musisz zrobić i to musi być nieprzyjemne,bo nie ma opcji, że sałata na obiad jest przyjemna.

16443186_10208406258501695_960207459_o

Trzeba lubić dietę i lubić treningi, żeby na 100% osiągnąć sukces. Recepta na fajną figurę jest naprawdę prosta: znajdź taki sport, który Ci się podoba i dobierz taką dietę, czy model żywienia, który Ci odpowiada. W mojej pracy staram się przekonać ludzi do modyfikowania swoich ulubionych potraw, odkrywania nowych smaków i próbowania różnych strategii. Nikogo nie dziwi już, że w moich dietach znajduje się rosół, czerwone wino, czy – o zgrozo – chleb. Czasami oczywiście pacjenta trzeba uświadomić, że nie służy mu nabiał, że w jego jednostce chorobowej pieczywo jednak nie jest wskazane, a golonka w jego przypadku to nie najlepszy pomysł. Zawsze staram się jednak dobrać jadłospis pod konkretne preferencje pacjenta. Do tego zachęcam również Ciebie: kto zna Cię lepiej niż Ty sam?

16409049_10208406259301715_833979263_o

Nie uda Ci się zmienić, jeśli nie zaczniesz lubić swoich treningów i diety! Na początku będziesz musiał ignorować zmęczenie i wyrobić nawyk, ale wystrzał endorfin wynagrodzi Ci trud odpalenia auta i skierowania się ku siłowni. Spadająca masa ciała zrekompensuje także godzinę spędzaną w kuchni na miksowaniu awokado. Nie zawsze jest jednak kolorowo- czasami waga nie pokazuje wymarzonych cyferek, a pot wylany na siłowni zdaje się szydzić z braku efektów. W takich momentach dowiadujesz się, kim jesteś: albo odpuszczasz i machasz ręką, bo przecież „próbowałeś” i zostajesz w strefie bezpieczeństwa i nieświadomości, albo nie odpuszczasz i dajesz swojemu ciału odpowiedni wycisk. Każdy organizm jest inny, każdy metabolizm jest inny i jeśli chcesz skończyć z rozwalaniem mu gospodarki hormonalnej, to nie rób z niego głupka kolejny raz porzucając treningi, czy regularne posiłki.

16409934_10208406259221713_1592053367_o

To samo tyczy się diety: jeśli zjesz miskę pierogów u babci, to nie znaczy, ze coś zepsułeś i że wszystko zaprzepaściłeś. Większe znaczenie ma fakt, co zjesz później- czy planowaną kolację, czy tabliczkę czekolady, bo przecież „i tak dieta poszła się bujać”. Przecież jedzenie nie jest matematyką: jednorazowo 400-500 kcal mniej nie zrobi wiekszej róznicy, jeśli na co dzień odżywiasz się rozsądnie.

Żyjemy w świecie wyborów. Czas mknie jak szalony i łatwo zgubić cel. Czy dzisiaj znów dokonasz błędnego wyboru i zamiast skierować swój słusznych rozmiarów tyłek na siłownię, wybierzesz łatwiejszą opcję, czyli dom?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *