Zdrowie przez… maj #1

Co to był za miesiąc! Intensywny na tyle, że wyspałam się dokładnie 2 razy, wyjazdowy i słoneczny- chociaż bywały lepsze miesiące, to dawno żaden mnie tak nie wymęczył w każdym tego słowa znaczeniu. Wyrzucone wszystkie pary legginsów (pogryzione, sprawca nieznany), jedna skarpetka (zjedzona i wydalona, sprawca- szczeniak), rozlane publicznie trzy kawy (sprawca- ja), szpilki z Badury obszarpane (sprawca zbiegł- podejrzany również szczeniak), definitywne rozstanie z kapciami domowymi, źle tolerowanymi przez pupila i ogólna życiowa gorączka.

Nowy członek rodziny

Po pierwsze, przygarnęliśmy szczeniaka. Bubu (w kręgach znany również jako Bubek, Bubcio, Bubencjusz i Bób)- nasz nowy pies- obecnie zaczyna 4 miesiąc swojego życia. Został znaleziony w lisiej norze razem z 5 braćmi, był skrajnie niedożywiony, odwodniony i bał się ludzi. Zobaczyliśmy jego karmelową mordkę na facebooku i podjęliśmy błyskawiczną decyzję- jedziemy do Rytlowa zapewnić mu dom. Zaznaczę, że ja nie mam prawa jazdy, ale chłopak ma, nie mamy natomiast samochodu 🙂 Ponieważ niemożliwe nie istnieje, wypożyczyliśmy auto i ruszyliśmy po nasze psie bobo. Podróż z GPSem w telefonie, nerwy i 3 kawy na stacjach, aż w końcu dojechaliśmy do tej dziwnej miejscowości na końcu świata: łącznie pokonaliśmy 700 km! Tylko my możemy mieć takie pomysły… W Rytlowie moje serce się rozdarło: tyle piesków czekających na dom i opiekę, a my bierzemy tylko jednego… Po podpisaniu dokumentów adopcyjnych Bubu był nasz, chociaż nie bardzo był zainteresowany wsiadaniem do auta z nami i opuszczaniem swoich braci. Mimo wszystko całą podróż przespał, a my dojechaliśmy do domu po 23:00 zmęczeni i zestresowani.

13112635_10206320218031987_313074659_o

Oczekiwania vs. rzeczywistość

Oczekiwania i rzeczywistość to naprawdę 2 różne bajki. Chcieliśmy psa łagodnego, który grzecznie będzie czekał aż skończę konsumować swój pudding chia z musem rabarbarowym na Instagrama, będzie idealnym kompanem do biegania po parkach wieczorami okazując szczęście w postaci rozkładania się do głaskania. Oczywiście nie chcieliśmy, żeby spał z nami w łóżku, no bo sierść i brudne łapki i inne tego typu historie.

Ups, niespodzianka człowieki, jestem trochę innym urwisem.

13161619_978274698952729_516293166_o

Bubu okazał się nadaktywnym szczeniakiem z obsesją na punkcie jedzenia. Przez swoje niedożywienie na początku jego celem numer jeden jest zdobyć pokarm. Celem numer dwa jest zjeść pokarm. Celem numer trzy jest zjeść wszystko, co przypomina pokarm. W jego żołądku znalazły się (kolejność przypadkowa): skarpetka, czekoladowy, owsiany placek, kawałek szkła, plastik, kapsel, piasek. Mieliśmy olbrzymie szczęście, że nic mu się nie stało, ale Bubu bardzo szybko nauczył nas, że jakikolwiek przedmiot na ziemi nie jest dobrym pomysłem. Na spacerach ma nakładany kaganiec, aby nie próbował zjeść kamienia, czy innych fajnych rzeczy- jak np. ostatnio zużytej prezerwatywy- mniam, apetycznie. Tutaj apel do Was- jestem przerażona ilością śmieci na polskich ulicach. Czy naprawdę tak trudno wyrzucić butelkę albo kapsel? Tu nie chodzi o moje czepialstwo, ale o zdrowie takich fajnych szkrabów… Proszę o wyrzucanie śmieci 🙂

13334764_10206512270233172_1162226392_o

Jak Bubu dostaje miskę, z jedzeniem pochłania ją w minutę. Nikt czegoś takiego nie widział: uczymy go poprzez komendę „nie” wstrzymywania się minutę, czy dwie przed jedzeniem. Jeśli chodzi o kolejne „trudne sprawy” posiadania szczeniaka to jest to gryzienie, w szczególności upodobał sobie nasze ręce i chodzące stopy. Nie działa na niego żadne podniesienie głosu, stonowanie głosu, klaśnięcie, zaprzestanie ruszania się- nic. Jeśli jest w nastroju do zabawy, ciężko go uciszyć. Staramy się skierować jego energię w zabawę z np. piłką, ale nie chce nam tej piłki później oddać. Czasami działa komenda SIAD albo LEŻEĆ i uspokaja się na 30 sekund. Jak się domyślacie- nie jest to pies, który leży i z godnością obserwuje człowieka, ale jest to piesek, który potrzebuje nieustannego rozładowania energii i staramy się na naszych 40m2 wymyślać mu jakąś aktywność fizyczną.

13170626_977206672392865_640560628_o

Inną sprawą jest szczekanie Bubu w momencie przygotowywania posiłków- jak się domyślacie jako dietetyk gotuję dużo, wszystko pakuję do pojemniczków spędzając w kuchni 1-2h dziennie, ale niestety Bubu protestuje. Liże naczynia wyjmowane ze zmywarki, skomli, piszczy, wkłada głowę na stół jak jemy i ciągle staje na 2 tylnych łapach żebrząc o kawałeczek. Nigdy nie daję mu ludzkiego jedzenia, a on mimo to kojarzy kuchnię tylko z podawaniem pokarmu wprost do jego brzuszka. I tutaj znów uczymy go poprzez komendy i nagradzanie, żeby się uspokoił i siedział- działa z różnym skutkiem. Jeśli chodzi o bieganie, to owszem, chętnie biega, ale lubi podgryzać przy tym nasze łydki ciesząc się jak głupek. Załatwia się jeszcze w domu więc moje mieszkanie ma piękny zapach moczu, a wszystko fruwa w sierści.

13230874_10206401016011886_1409164558_o (2)

Jakie zalety ma mój piesek? Jest przytulaśny- lubi masaż po brzuszku i drapanie. Okazuje ogromną radość jak nas widzi i często merda ogonkiem liżąc nasze dłonie. Szybko się uczy komend, bardzo chętnie poznaje innych ludzi i bawi się z każdym psem. Przesypia całą noc w nogach i nie szczeka co 5 minut, ponadto jest świetnym materiałem na psa sportowego: niesamowicie zwinny, gibki i szybki. Nie zauważył też szczepienia u weterynarza zajęty podjadaniem smaczków. Jeśli zostaje sam to nie niszczy, tylko śpi.

Posiadanie psa jest bardzo trudnym zadaniem i to bardziej my uczymy się cierpliwości, niż on posłuszeństwa. Szczeniak to praca- praca nad sobą, jego zachowaniem i wyrabianiem oczekiwanych zachowań. Niestety z naszym trybem życia przy przygarnięciu szczeniaka nie mamy czasu wolnego tylko dla siebie i jest to aspekt, nad którym musimy popracować.

Wyjazdy

Po drugie- w maju wyjechałam również na mega ciekawą konferencję Evidence Basen Nutrition do Katowic, na której prezentowano trendy tematy: gluten, SIBO, mikroflora jelitowa i nietolerancje pokarmowe. Temat mnie o tyle zainteresował, że od tamtego czasu ciągle szperam i pogłębiam swoją wiedzę, dlatego spodziewajcie się fajnych wpisów.

Po trzecie, w ostatni weekend majowy wyjechaliśmy do Berlina, pieskiem zajmowała się moja mama, która cytuję „ma już dosyć tego lisa, toż to diabeł, ja nie wiem jak wy sobie z nim radzicie” 🙂 Wyjazd był czysto rekreacyjny, ale własnie wtedy się wyspaliśmy- żadnego sapania w nocy, martwienia się, czy szczeniak żyje (haha, tylko ja tak mam) i zrywania się rano na poranny spacer księcia Bubu. Dużo spacerowaliśmy, widzieliśmy topowe zabytki i zjedliśmy chamskiego kebaba ze zwykłej budki. Czuliśmy się jak rodzice na wakacjach bez dziecka!

Inne

No i taki szczegół, ale myślałam, ze mnie pchły pogryzły- a okazało się, że mam półpaśca. Bolało, ale nie zauważyłam przy pędzie z punktu A do punktu B. Dobre leki, dobra dieta i czuję się znakomicie 🙂

Oprócz tego prowadziłam w firmie warsztaty dotyczące podstaw dietetyki, a ciacha bez cukru zniknęły bardzo szybko- przepis wkrótce na blogu.

13288385_10206461959935446_450342767_o (1)

W maju na blogu…

  • podjęłam się współpracy z natural.pl: tutaj możecie znaleźć mój artykuł o rybkach i przepis na pysznego dorsza klik
  • ruszyła podstrona z moją własną poradnią on-line <3 Chodźcie tutaj! klik
  • recenzja programu dla dietetyków kcalmar.pro klik
  • dietetyczny kalkulator diagnozujący do pobrania za darmo klik
  • zbiór przydatnych aplikacji ułatwiających odchudzanie klik
  • przepisy na fajne obiadki w wersji dietetycznej klik
  • jeśli nie wiesz na czym smażyć to koniecznie zajrzyj tutaj klik
  • wpis przydatny przy organizacji czasu klik

Wpisy zaplanowane na czerwiec

W kolejce do opublikowania między innymi:

  • Przepis na słodycze bez cukru
  • Nieszczelność jelit: objawy, diagnoza, leczenie
  • Dieta FODMAP: zdrowe jelita

Polecane w maju

Przez szczeniaka nie miałam czasu na dokończenie żadnej książki, więc będą 2 filmy

  • Cloverfield Lane 10: specyficzny klimat- kobieta budzi się po wypadku w mieszkaniu mężczyzny, który twierdzi, że nadszedł koniec świata. Film trzyma w niepewności!
  • Zwierzogród: świetna bajka o walczeniu dla swoich marzeń- ja ogólnie uwielbiam bajki, także jeśli znacie jakieś godne dajcie znać w komentarzu

Aplikacją miesiąca zostaje zdecydowanie Todoist- w końcu znalazłam aplikację idealną, która intuicyjnie kategoryzuje zadania.

Przekąska miesiąca to batonik RAW– bez cukru i innych dziwnych rzeczy, idealny dla sportowców.

Capture

To na tyle, jeśli chodzi o podsumowanie miesiąca. Ponieważ jest to pierwszy tego typu wpis, wszelkie sugestie będą więcej niż mile widziane. Jestem tu dla was!

2 thoughts on “Zdrowie przez… maj #1

  1. Mój Fifi był jeszcze gorszy, chcieliśmy go nawet oddać, ale po 6-7 miesiącu zaczął powoli się uspokajać także myślę, że przejdzie 😉 Cierpliwości

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *